czwartek, 6 sierpnia 2026

„Made in Poland. Wspomnienia żołnierza Kedywu Stanisława Likiernika”. Autorzy: Emil Marat, Michał Wójcik

 

Dzisiejszy i następne tu sierpniowe artykuły dotyczyć będą lektur o organizacji i akcjach zbrojnych oddziałów Polski podziemnej. Poniżej omawianą polecam zwłaszcza osobom pamiętającym „Kolumbów” – książkę autorstwa Romana Bratnego oraz nakręcony na jej podstawie i pod tym samym tytułem serial telewizyjny.

Przy okazji: mój blog dnia 3 sierpnia br. ukończył 10 lat – tyle już czasu ośmielam się zawracać Państwu głowę.😊

Emil Marat, Michał Wójcik „Made in Poland. Wspomnienia żołnierza Kedywu Stanisława Likiernika”

Wydawca: Wielka Litera Sp. z o.o., Warszawa 2024

Z żołnierzem oddziału Kierownictwa Dywersji Armii Krajowej, powstańcem warszawskim Stanisławem Likiernikiem (1923-2018), przyjacielsko i z należnym mu szacunkiem (zważywszy m.in. dużą różnicę wieku) dyskutują dwaj znani dziennikarze i autorzy książek historycznych: Emil Marat (ur. 1971) i Michał Wójcik (ur. 1969; zbieżność imienia i nazwiska ze znanym politykiem przypadkowa). Rozmowy toczą się w 2013 r. (pierwsze wydanie tej książki ukazało się w roku 2014). Trudno je określić mianem „wywiadu rzeki”, ponieważ autorzy nieraz polemizują ze Stanisławem Likiernikiem i pozostają przy swoim zdaniu, na dowód przytaczając fragmenty relacji (opublikowanych albo tylko zasłyszanych) innych uczestników lub świadków dyskutowanych wydarzeń. Bywa też, iż uzupełniają podawane przez niego informacje. Zatem są to rozmowy trzech ekspertów, z których ten najstarszy dysponuje, obok nabytej po wojnie dużej wiedzy historycznej, przede wszystkim własnym, niebagatelnym doświadczeniem życiowym. Tytułowym Made in Poland sam się też on określił, gdy stwierdził po przybyciu do Francji w 1946 r., jak bardzo się odróżnia od obywateli swojej drugiej, przybranej ojczyzny (paszportem francuskim dysponował już w roku 1957). Jego wspomnienia obejmują:

Ø  pochodzenie z patriotycznej polskiej rodziny, w poprzednich pokoleniach żydowskiej; ojciec Stanisława Likiernika już się za Żyda nie uważał, był oficerem kawalerzystą, następnie pełnił służbę w polskim wywiadzie,

Ø  beztroskie dzieciństwo i wczesną nastoletnią młodość (do wybuchu wojny),

Ø  przystąpienie do zbrojnego podziemia ZWZ/AK; Stanisław Likiernik krytycznie odnosi się do konspiracyjnych, wojskowych szkoleń teoretycznych i praktycznych, negatywnie też ocenia oficerów wykładowców,

Ø  akcje dywersyjne, w których uczestniczył lub tylko o nich wiedział,

Ø  udział w powstaniu warszawskim, kilkakrotne cudem uniknięcie śmierci (został trzy razy ranny), przebranie się w cywilne ubranie i niepójście do niewoli,

Ø  niezwykle krytyczną ocenę decyzji o wybuchu powstania warszawskiego – zarówno w odniesieniu do ówczesnych uwarunkowań politycznych, jak i do wyboru momentu podjęcia walk,

Ø  nielegalne (przez „zieloną granicę”) opuszczenie Polski w 1946 r., spotkanie z ojcem we Francji, który przebywał tam po wyjściu z oflagu,

Ø  stopniowe ułożenie sobie życia we Francji: założenie rodziny, kariera zawodowa,

Ø  długoletnie utrzymywanie kontaktów przyjacielskich z kolegami oraz koleżankami z konspiracji i z powstania, częste odwiedzanie Polski.

Smaczku lekturze dodają liczne elementy inteligentnej ironii, zauważalne w wypowiedziach rozmówców. Napotykamy również na dość ostre słowa krytyki Stanisława Likiernika pod adresem pewnych autorów książek historycznych o tematyce okupacyjnej. Emil Marat i Michał Wójcik starają się go nieco tonować, sami mając czasem odmienne poglądy. Przykładowo: na str. 309 i 311 zawarte jest ich raczej słuszne przypuszczenie, że Marcelego Nowotko zastrzelili w listopadzie 1942 r. żołnierze Tajnej Organizacji Wojskowej (w 1943 r. włączonej do AK i przeorganizowanej w jeden z oddziałów Kedywu), natomiast Stanisław Likiernik podobny pogląd, wyrażany również przez Dariusza Baliszewskiego, uznaje za cyt. „całkowitą bzdurę” (str. 68-70). Dyskusja trzech panów często też zahacza o powieść Romana Bratnego (kolegi Stanisława Likiernika z dzieciństwa, a później także z AK) pt. Kolumbowie. Rocznik 20. Roman Bratny, konstruując literacko jednego ze swych tytułowych bohaterów, a mianowicie Stanisława Skiernika o pseudonimie „Kolumb”, dokonał w książce kompilacji postaci dwóch żołnierzy Kedywu: Krzysztofa Sobieszczańskiego (1916-1950; nota biograficzna na str. 309 i 310), rzeczywiście noszącego ów pseudonim, oraz właśnie Stanisława Likiernika, będącego jednakże w konspiracji „Machabeuszem”. Wszystkich kolegów i koleżanki Stanisława Likiernika z lat wojny, oraz jego bezpośrednich przełożonych, wymienia końcowy rozdział pt. Lista obecności (str. 291-320), zawierający ich noty biograficzne. Dowiadujemy się tam m.in., którzy i które z nich to pierwowzory pozostałych bohaterów powieści Romana Bratnego.

Reasumując, miłośnicy książek traktujących realistycznie oraz bez patosu o okupacji, konspiracji i powstaniu warszawskim na pewno się nie rozczarują. Proponuję im też, aby gdzieś w bibliotece publicznej (jeśli nie domowej) odgrzebali wspomnianą powieść Romana Bratnego, a przynajmniej obejrzeli dobry serial TVP nakręcony w 1970 r. na jej podstawie, co pewien czas przypominany na różnych kanałach TV. Podkreślam tu wspaniałą grę aktorską Jana Englerta, odtwórcę roli dowódcy, powieściowego Zygmunta – będącego kompilacją postaci Zygmunta Zabierzowskiego (1916-1978; nota biograficzna na str. 318 i 319) oraz Stanisława Sosabowskiego „Stasinka” (1917-2000; nota biograficzna na str. 310 i 311). Sam Roman Bratny (1921-2017; nota biograficzna na str. 294-296) to w książce Jerzy (alter ego autora „Kolumbów”), w filmie doskonale zagrany przez Władysława Kowalskiego. Natomiast powieściowego Stanisława Skiernika - „Kolumba” (będącego, jak powyżej wspomniano, mixem postaci Stanisława Likiernika i Krzysztofa Sobieszczańskiego), sugestywnie odtworzył w filmowym serialu aktor Jerzy Matałowski.