czwartek, 27 sierpnia 2026

„Rywka. Śmierć ze złotym warkoczem. Gry wojenne polskiego podziemia”. Autor: Michał Wójcik

 

I ponownie pan Michał Wójcik. Omawiając w poprzednim artykule jego inną książkę, poinformowałem, że jednej z bohaterek, młodej Żydówce, autor nie tylko poświęcił cały rozdział, ale również stworzył o niej odrębne opracowanie, które przedstawię tu następnym razem. Słowa zatem dotrzymuję.

Michał Wójcik „Rywka. Śmierć ze złotym warkoczem. Gry wojenne polskiego podziemia”

Wydawnictwo Wielka Litera Sp. z o.o., Warszawa 2024

Pan Michał Wójcik napisał porywający, zbeletryzowany reportaż historyczny. Wszystkie źródła, do których dotarł, zarówno publikowane, jak i te zawarte jedynie w aktach personalnych, dokumentach urzędowych i sądowych, wspomnieniach pozostających w maszynopisach etc., wskazał w obszernej bibliografii (str. 355-372). A na str. 353 zamieścił podziękowanie m.in. dla Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, której (cyt.) hojne stypendium pozwoliło na podróże i badania w różnych archiwach. Postać tytułowej Rywki Tajtelbaum (1917-1943), pseudonimy: Niuta, Wanda, Wanda Witwicka, przewija się przez całe to opracowanie. Dość dokładnie poznajemy jej curriculum vitae, tym niemniej książki nie można określić jako wyłącznie biograficznej. W bardzo obszernym tle mamy bowiem przez cały czas „wielką politykę” w okresie międzywojnia i w latach okupacji. Głównymi wątkami tematycznymi książki są następujące zagadnienia.

1.     Narodowość i pochodzenie społeczne tytułowej bohaterki, jej wykształcenie, charakter oraz wygląd zewnętrzny. Także krystalizujące się w miarę lat poglądy polityczne. Członkini PPR, żołnierka Gwardii Ludowej, w tym osławionej, bojowej Specgrupy. Uczestniczka wielu jej akcji, nieraz osobista wykonawczyni wyroków śmierci na okupantach i zdrajcach. Aresztowana przez Gestapo, najprawdopodobniej w wyniku bratobójczej denuncjacji. Zamordowana w (lub po) ciężkim śledztwie, miejsca stracenia i pochówku pozostały nieznane.

2.     Sytuacja mniejszości narodowej żydowskiej w Polsce przedwojennej oraz w latach okupacji. Rodzimy antysemityzm w II RP, uaktywniający się po śmierci marszałka Piłsudskiego, obserwowany później również podczas Holokaustu. Obrzydliwe zjawisko okupacyjne: szmalcownictwo. Tragedia powstania w getcie warszawskim.

3.     Początki działalności politycznej Polskiej Partii Robotniczej oraz zbrojnej aktywności Gwardii Ludowej. Faktycznym zadaniem nr 1 stało się zdobywanie środków pieniężnych, niezbędnych na pokrycie materiałowych i osobowych kosztów utrzymania kierownictwa PPR i dowództwa GL, propagandy, nielegalnych zakupów broni etc. Udane i nieudane akcje tzw. ekspropriacyjne oraz dywersyjne (w książce opisane). Wykonywanie wyroków na zdrajcach i konfidentach. Żenująco niepomyślne początki partyzantki leśnej Gwardii Ludowej – brak sukcesów militarnych, bandycki skład i charakter poczynań oddziałów GL.

4.     Przypadki obopólnej infiltracji i zwalczania się kierownictw PPR/GL oraz Delegatury Rządu/ZWZ/AK. Wydawanie i wykonywanie wyroków śmierci, także wzajemne denuncjacje do Gestapo. Autor dowodzi tu większej skuteczności agentów i podwójnych agentów Polski Podziemnej (rządu emigracyjnego), o nazwiskach już dziś zapomnianych. Cyt. str. 343: Ich zasługi w infiltracji PPR i GL są jednak bezsprzeczne. Nie ulega także wątpliwości, że to oni – swoimi raportami – przyczynili się do wyeliminowania wielu działaczy komunistycznych, wpływając przez to na politykę partii. To oni usuwali Gomułce i Spychalskiemu kadrowe „kłody spod nóg”. Pierwszoplanowym takim wyeliminowanym działaczem stał się sekretarz PPR Marceli Nowotko, którego zastrzelili dwaj żołnierze Armii Krajowej. Cyt., str. 182: Zatem w istocie było to dzieło podziemia, a nie efekt wewnętrznych porachunków wśród komunistów.

W Epilogu (str. 346-352) p. Michał Wójcik powraca do tytułowej bohaterki, informując o jej „życiu po śmierci” w literaturze polskiej i zagranicznej (izraelskiej, amerykańskiej). Wymienia powstałe na przestrzeni lat publikacje o charakterze zarówno hagiograficznym, jak i deprecjonujące, odbrązawiające jej postać i czyny. Daje przy tym do zrozumienia, iż w swoim opracowaniu przedstawił ją możliwie najbardziej obiektywnie.

Cóż by tu jeszcze dodać? Przez książkę przewija się sporo historycznych nazwisk, w większości dziś znanych jedynie tzw. badaczom przedmiotu. Aby się więc nie pogubić, radzę podczas lektury powracać do ważnych notek biograficznych (wraz z fotografiami), zamieszczonych na str. 14-25. Nb. sporo interesujących fotografii (osób, wojennej Warszawy etc.) zauważamy również w całym tekście książki. Przy okazji pochwalę się, iż dwoje jej bohaterów (przyjaciół Rywki) już gościłem na tym blogu. Stanisława Sowińska napisała autobiograficzną opowieść pt. Gorzkie lata. Z wyżyn władzy do stalinowskiego więzienia (zob. katalog autorski alfabetyczny albo katalog tematyczny 3), a Franciszek Bartoszek jest jedną z głównych postaci książki pt. Niewygodny Polak, autorstwa Macieja Bernatta-Reszczyńskiego (zob. katalog autorski alfabetyczny albo katalog tematyczny 2). To drugie opracowanie dotyczy wykonanego przez Gwardię Ludową w 1943 r. zamachu na insp. Aleksandra Reszczyńskiego, komendanta Policji Polskiej (tzw. policji granatowej). Michał Wójcik analizuje możliwość istnienia dodatkowych, niewziętych pod uwagę przez Macieja Bernatta-Reszczyńskiego, motywacji zamachowców.

PS. Jak się Państwo zorientowaliście, dziś omówiona książka p. Michała Wójcika niezmiernie mi się spodobała – przede wszystkim z powodu obiektywnego, rzetelnego przedstawienia relacji pomiędzy podziemiem prorządowym a komunistycznym podczas okupacji. Tym bardziej jest mi więc przykro, że muszę zasygnalizować istnienie w niej historycznego błędu faktograficznego. Cytuję, str. 128: Gdy 17 września do wojny przyłącza się ZSRR, Rywka jest już we Lwowie. Miasto tylko przez kilka dni było pod panowaniem niemieckim, potem hitlerowcy przekazują je Sowietom (…). Wg mojej wiedzy polska obrona Lwowa dnia 22 września 1939 r. poddała miasto Armii Czerwonej, a zatem Lwów w 1939 r. nie mógł pozostawać, nawet przez tylko kilka dni, pod panowaniem niemieckim. O zaistnieniu ww. błędu powiadomiłem e-mailem wydawnictwo. W odpowiedzi podziękowano mi oraz poinformowano, iż w ew. dodruku książki ów błąd już się nie powtórzy.