Agnieszka
Jankowiak-Maik „Historia, której nie było”
Wydawnictwo
Otwarte sp. z o.o., Kraków 2022
Pani
„psorka od historii” napisała niezwykle interesującą książkę, skierowaną
do ambitnych pasjonatów przedmiotu, którego naucza w poznańskim liceum. Na
warsztat wzięła pokutujące w świadomości publicznej mity, stereotypy,
półprawdy i uproszczenia – na początku każdego z dziesięciu
rozdziałów przypominając je, a następnie rozprawiając się z nimi. Większość
z nich dotyczy historii Polski. Dzięki lekturze czytelnik dowiaduje się,
jak się faktycznie przedstawiały te zaistniałe w przeszłości wydarzenia,
oraz ile prawdy (i czy w ogóle) jest w odwiecznych, z pokolenia
na pokolenie, przekazach społecznych. Autorka oparła swe argumenty na
konkretnych faktach, przywołała także opinie uznanych, akademickich badaczy
dziejów. Poruszyła nw. zagadnienia.
1. Chrzest Mieszka I (966 r.)
a chrzty mieszkańców jego ziem. Początkowa słabość infrastruktury
organizacyjnej Kościoła. Dość długie utrzymywanie się wierzeń pogańskich.
2. Peryferyjne znaczenie
bitwy pod Cedynią (972 r.) i czy rzeczywiście rozegrała się ona pod
Cedynią. Fikcyjność bitwy na Psim Polu pod Wrocławiem, gdzie w 1109 r.
woje Bolesława Krzywoustego mieli pokonać najeźdźcze wojska króla (wkrótce
cesarza) Henryka V.
3. Potomkinie i potomkowie
króla Kazimierza III Wielkiego (1310-1370) z prawego i nieprawego
łoża, ich pogmatwane losy. Okoliczności, w których omal nie doszło do
przedłużenia linii Piastów na polskim tronie – w osobie księcia Kaźka
Słupskiego, wnuka Kazimierza Wielkiego.
4. Postacie trzech
królowych Polski: Jadwigi Andegaweńskiej (1373-1399), Bony Sforzy (1494-1557)
i Anny Jagiellonki (1523-1596). Ich znaczenie dynastyczne oraz
osobisty wpływ na zagraniczną i wewnętrzną politykę państwa.
5. Pośmiertne symbole – „życie
po życiu” biskupa św. Stanisława (1030-1079), straconego na rozkaz
króla Bolesława Śmiałego (1042-1082), Juliana Ordona (1810-1877) - obrońcy
warszawskiej reduty w 1831 r., oraz „Janka Wiśniewskiego”, a faktycznie
Zbigniewa Godlewskiego (1952-1970), młodego pracownika Stoczni Gdańskiej
(nb. syna oficera ludowego WP), śmiertelnej ofiary wydarzeń
grudniowych 1970 r.
6. Ważne daty w listopadzie
1918 r., z których dzień 11 listopada wybrano na Święto
Niepodległości – co jednak następowało stopniowo, a ostatecznie (na mocy ustawy
sejmowej) dopiero w 1937 r.
7. Zwycięska walka kobiet
o otrzymanie praw wyborczych w odrodzonej w 1918 r. Polsce.
Rzekome argumenty „parasolkowe” i faktyczne merytoryczne. Dyskusja
delegacji pań z Naczelnikiem Państwa. Obrady Zjazdu Kobiet w grudniu
1918 r.
8. Sierpniowy „cud nad
Wisłą” w roku 1920. Politycznym oponentom Józefa Piłsudskiego trudno
było go uznać za sprawcę zwycięstwa w bitwie warszawskiej, a zatem
przypisano je, jakże by inaczej, Matce Boskiej. W rozdziale tym autorka
przedstawia rzeczywiste okoliczności polskiej wygranej. Podkreśla również, w ślad
za lordem D’Abernonem, wielkie znaczenie owej bitwy dla historii Europy.
9. Zarys historii
polskiego antysemityzmu, w tym pogromów antyżydowskich. Bzdurne ich teologiczne
i kryminalne, propagandowe uzasadnianie na przestrzeni wieków, m.in. przez
ks. Piotra Skargę (1536-1612).
10. Opinia premiera
Winstona Churchilla (1874-1965) o lotnikach, zwycięzcach w bitwie
o Anglię w 1940 r., oraz o Polsce i Polakach.
Pani
Agnieszka Jankowiak-Maik, podkreślając we wstępie do książki jej
poznawczo-edukacyjny charakter, napisała, że może ona również zaskoczyć osoby już
dobrze znające historię. Przyznaję, iż początkowo, rzuciwszy okiem na spis
treści (str. 7-9), wskazujący tematykę opracowania, lekko się uśmiechnąłem.
Byłem przekonany, że raczej się już jedynie utwierdzę w posiadanej wiedzy,
ew. może poczytam o jakichś innych, nowych punktach widzenia. Nie
doceniłem autorki, a więc chapeau bas, Pani Agnieszko. Dzięki
rozdziałowi V poznałem popowstaniowe losy Juliana Ordona, a dzięki
rozdziałowi IX wielowiekowy polski (i nie tylko polski) złowrogi
fenomen wiary w (cyt.) „wampirycznych Żydów”. Dość ogólnie obydwa te
zagadnienia nie były mi wcześniej obce, jednakowoż nie znane aż w takich licznych
i frapujących szczegółach, jak przeczytałem o nich w książce. Także
o aktywnej, osobistej działalności politycznej królowych Jadwigi
Andegaweńskiej i Anny Jagiellonki dowiedziałem się więcej dopiero
z rozdziału IV. Reasumując, polecam Państwu tę interesującą lekturę,
napisaną przystępnie i będącą w sam raz na właśnie rozpoczynające się
letnie, urlopowo-wakacyjne dni.