Dziś coś dla koneserów historii!
Jan
Dąbski „Pokój Ryski. Wspomnienia. Pertraktacje. Tajne układy z Joffem.
Listy”
Wydawca:
Graf_ika. Usługi Wydawnicze Iwona Knechta, Warszawa 2014
Wydawca
zaprezentował nam reprint książki z roku 1931, napisanej przez Jana
Dąbskiego specjalnie na okoliczność dziesiątej rocznicy zawarcia Traktatu
Pokoju pomiędzy Polską a Rosją i Ukrainą, podpisanego w Rydze dnia
18 marca 1921 r. Jest to już więc dziś publikacja historyczna w podwójnym
znaczeniu tych słów: jako traktująca o historii, ale też historyczna sama
przez się („biały kruk”). Na skopiowanej stronie tytułowej wydania z 1931 r.
widnieją dodatkowo wyrazy „Z 15 ilustracjami i 1 mapą”. Owe
ilustracje to interesujące fotografie przede wszystkim polskich i bolszewickich
uczestników rokowań pokojowych, natomiast żadnej mapy w moim egzemplarzu reprintu
nie stwierdziłem. Albo pominął ją obecny wydawca, albo „zachachmęcił” pracownik
księgarni internetowej, w której nabyłem książkę. Podczas lektury
posiłkowałem się więc atlasem historycznym. Nieco rozczuliła mnie już trochę archaiczna
składnia wyrazów oraz ortografia. Autor książki Jan Dąbski (1880-1931) był
przewodniczącym polskiej delegacji do przeprowadzenia ze stroną bolszewicką
rokowań w sprawie zawarcia rozejmu i pokoju. W tamtym czasie
piastował stanowisko wiceministra spraw zagranicznych RP. Tak go
przedstawia Wikipedia:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_D%C4%85bski
Czytamy
zatem subiektywny reportaż historyczny autorstwa wiceministra Jana Dąbskiego. W pierwszej
części (pt. „Wojna polsko-sowiecka”) przedstawił zwięzły zarys przyczyn
i przebiegu tej wojny, oraz propozycji pokojowych wysuwanych przed datą 14 sierpnia
1920 r., tj. do dnia wyjazdu Polskiej Delegacji Pokojowej z przyfrontowej
już wtedy Warszawy na rokowania do Mińska Białoruskiego. W części drugiej
pt. „Pokój preliminarny” szczegółowo opisał negocjacje ze stroną
bolszewicką w Mińsku (17.08.1920 – 2.09.1920) i w Rydze
(21.09.1920 – 12.10.1920). W Mińsku głównym przeciwnikiem Jana Dąbskiego, tj. przewodniczącym
delegacji bolszewickiej, był Karl Daniszewski, którego w Rydze zastąpił wytrawny
radziecki dyplomata Adolf Joffe. Autor niemalże in extenso przytoczył
treść większości deklaracji, oświadczeń, wniosków itp., które padały z obu
stron podczas rokowań pokojowych. Równolegle toczyła się wojna, a jej postępujący,
zwycięski dla Polski przebieg odpowiednio determinował zachowania negocjacyjne
przewodniczących i członków obydwu delegacji. Interesująco wiceminister
Dąbski opisał również trudną podróż samochodami i pociągiem polskiej
delegacji do Mińska Białoruskiego w warunkach wojennych (przekroczenie
linii frontu), fatalne tam warunki zakwaterowania i wyżywienia, a także
napotkane utrudnienia w nawiązaniu łączności z Warszawą. Stało się to
głównym powodem przeniesienia rokowań do stolicy Łotwy. Strona polska już na
wstępie się dowiedziała i dość szybko formalnie pogodziła (!), że negocjuje
z dwoma państwami: Rosyjską Socjalistyczną Federacyjną Republiką Rad oraz
Ukraińską Socjalistyczną Republiką Rad, reprezentowanymi przez wspólną
delegację. Stronie bolszewickiej szalenie bowiem zależało, aby radziecką
Ukrainę formalnie uczynić podmiotem trwającej wojny i rokowań pokojowych. Przy
czym ciekawostką było, iż Galicji wschodniej bolszewicy nie traktowali jeszcze
wówczas jako przynależnej do obszaru państwa ukraińskiego, lecz uznawali ją za
odrębny byt polityczno-terytorialny. Potwierdza to powołanie przez nich latem
1920 r. tzw. Galrewkomu, czyli zalążka rządu przyszłej
Galicyjskiej Socjalistycznej Republiki Rad, o czym interesująco pisze p. Michał
Klimecki w książce pt. „Galicja wschodnia 1920” (proszę zerknąć
do katalogu autorskiego alfabetycznego albo katalogu tematycznego 1 tego blogu).
Pierwszy etap rokowań ryskich zakończyło podpisanie dnia 12.10.1920 r. „Preliminariów
Pokojowych”, dających podstawę do zawarcia rozejmu (wszedł w życie dnia
18.10.1920 r.) oraz do wypracowania tekstu ostatecznego traktatu
pokojowego.
Część
trzecia książki, zatytułowana „Pokój definitywny”, to także szczegółowy
opis negocjacji w Rydze, trwających od 17.11.1920 r. do 18.03.1921 r.
Odnosiły się do kwestii terytorialnych, prawno-politycznych,
finansowo-ekonomicznych oraz wymiany jeńców i zakładników. Dotyczyły m.in.
reewakuacji ruchomego mienia państwowego, samorządowego i prywatnego (wywiezionego
z b. Królestwa Polskiego w latach 1914 i 1915), okoliczności
możliwości wyboru obywatelstwa polskiego przez mieszkańców b. Imperium
Rosyjskiego, rozliczeń finansowych ze wskazanych w traktacie tytułów,
zwrotu dóbr kultury etc. Sprawy negocjowano w komisjach, po czym
przenoszono je na obrady plenarne. Autor szczegółowo wskazuje i objaśnia
wszystkie dyskutowane zagadnienia, napotykane problemy oraz sposoby ich rozwiązywania.
W tym ostatnim pomagały mu nibyprywatne, „tajne” rozmowy z Adolfem
Joffe (prowadzone po niemiecku), których ustalenia przekazywano następnie członkom
obu delegacji. Wiceminister Jan Dąbski pozostawał też w kontakcie roboczym
z ministrem spraw zagranicznych Eustachym Sapiehą oraz z premierem
Wincentym Witosem. W książce przytacza treść swoich listów do nich. Traktat
Ryski, podpisany dnia 18.03.1921 r., wszedł w życie dnia 30.04.1921 r.
po wymianie dokumentów ratyfikacyjnych.
Czytelnicy
zainteresowani pełną treścią wynegocjowanych umów międzypaństwowych („Preliminariów
Pokojowych” oraz „Traktatu Pokoju”), obydwa te dokumenty znajdą w załącznikach
do książki, odpowiednio na stronach 201-205 i 206-224. Ten drugi (po
polsku, rosyjsku i ukraińsku) jest również dostępny na stronie
internetowej Sejmu RP. Zob. Dz.U. z 1921 r. Nr 49,
poz. 300:
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19210490300/O/D19210300.pdf
Osobiście
podczas lektury odniosłem wrażenie pewnych niedomówień ze strony autora,
będącego wszak głównym architektem Pokoju Ryskiego. Po pierwsze, zdziwiło mnie,
jak łatwo delegacja polska zgodziła się na niedopuszczenie do rokowań Ukraińskiej
Republiki Ludowej, potwierdzając prawo delegacji radzieckiej do określenia
Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Rad jako jedynego, niepodległego państwa
ukraińskiego. A przecież zaledwie kilka miesięcy wcześniej Rząd RP za
takie państwo uznał Ukraińską Republikę Ludową, sprzymierzoną z Polską i walczącą
z bolszewikami po naszej stronie. W rezultacie w historiografii
ukraińskiej „Ryga 1920/1921” jest po dziś dzień synonimem zdrady,
analogicznie jak „Jałta 1945” w opinii historyków polskich. Druga
sprawa to przemilczenie przez p. Jana Dąbskiego faktu, że w pewnym
momencie strona bolszewicka była gotowa zgodzić się na korzystniejszy przebieg granicy
Polski, na odcinku północno-wschodnim sięgającej dalej na wschód. Wspominają o tym
niektórzy nasi historycy. Natomiast autor informuje tylko (str. 110), iż
kwestię ewentualnego włączenia Mińska do Polski poddano pod głosowanie członków
Delegacji Polskiej, których większość była temu przeciwna, a więc takie właśnie
stanowisko przyjęto w toku prowadzonych negocjacji. Sam fakt
przeprowadzenia owego głosowania musiał chyba jednak wyniknąć z pojawienia
się możliwości wynegocjowania większego przyrostu terytorium RP na
północnym wschodzie.
PS.
Do rokowań ryskich nawiązuje m.in. p. Wacław Solski w autobiograficznej
książce pt. „Moje wspomnienia” (proszę zerknąć do katalogu autorskiego
alfabetycznego albo katalogu tematycznego 6 tego blogu). Wacław Solski był
ich pełnoprawnym uczestnikiem, członkiem delegacji bolszewickiej.