Tekst, w pewnym sensie, okolicznościowy. Dziś przypada 87. rocznica najazdu ZSRR na Polskę.
Krzysztof
Jasiewicz „Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich
Żydów”
Instytut
Studiów Politycznych PAN, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2009
Profesor
Krzysztof Jasiewicz skromnie przyznał, że (cyt., str. 116) „niniejsza
książka jest jedynie luźnym szkicem o poważnych problemach, pisanym
zresztą ad hoc”. Uzupełnię, iż do tego „szkicu”, nb. niezwykle
interesującego, profesor dołożył obszerny zbiór 83 relacji polskich Żydów,
którym udało się wraz z armią gen. Władysława Andersa w 1942 r.
opuścić radziecki „raj” (jest to część III tej książki, najdłuższa, str. 119-391).
Wcześniejsze karty zawierają:
¾
objaśnienie
terminologii używanej przez profesora i autorów ww. relacji (wykaz
skrótów na str. 7 i 8, a przede wszystkim część I
pt. „Słownik”, str. 15-32),
¾
oraz
właśnie ów „szkic” – zatytułowany „Żydzi obok Polaków w dobie upadku
Państwa Polskiego na Kresach Wschodnich II RP” (część II, str. 33-116).
Zwracam
uwagę na konieczność poznania znaczenia specyficznych terminów (skrótów nazw
instytucji, organów administracji, krain geograficznych, potocznych pojęć etc.),
niekiedy niezrozumiałych nawet dla osób obczytanych w literaturze
przedmiotu. Przykładowo: dość często pojawiający się skrót „SOE”, to (cyt., str. 27)
„ros., socyalno-opasnyj elemient (element społecznie niebezpieczny)”, natomiast
„Birża truda” oznacza (cyt., str. 16) „ros., potoczną nazwę
sowieckiego biura pośrednictwa pracy”.
Merytorycznie
podstawową część II książki autor rozpoczyna od określenia (w liczbach
i procentach) populacji Żydów w II RP, bazując na danych spisu
powszechnego z 1931 r. W skali całego kraju Żydzi (3,1 mln)
stanowili wówczas 9,8% ogółu mieszkańców. W miastach zamieszkiwało
ich 2,4 mln, a na wsiach 0,7 mln, tj. odpowiednio 27,2% ludności
miejskiej i 3,2% i ludności wiejskiej. Analogiczne, przedwojenne dane
profesor podaje także odrębnie dla wszystkich wschodnich województw, których
tereny po wrześniu 1939 roku inkorporowano do ZSRR. Omawia też strukturę
ekonomiczną społeczności żydowskiej w Polsce, wskazując przemysł, drobną
wytwórczość, handel i wolne zawody jako główne źródła jej utrzymania. Problematyki
skali i przykładów antysemityzmu, dość powszechnego w niektórych
środowiskach, zwłaszcza po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego
w 1935 r., autor nie porusza.
Dnia
17 września 1939 r. stało się to, czego quasiformalnie druga
osoba w państwie (a faktycznie pierwsza), czyli marszałek Edward
Śmigły-Rydz, nie przewidział, mimo że powinien był przewidzieć! Cofające się
i chwiejące pod uderzeniami Wehrmachtu Wojsko Polskie, nadaremnie oczekujące
na odciążającą, potężną ofensywę francuską, otrzymało ze wschodu cios nożem w plecy.
Nie omawiając naszych obronnych działań militarnych na wschodzie, profesor
Krzysztof Jasiewicz skupia się na opisach organizacji i utrwalania władzy
radzieckiej na zaanektowanych polskich Kresach Wschodnich. Zadania te
realizowano głównie za pomocą kadr ściąganych z ZSRR, a miejscowym sojusznikom
i sympatykom (Białorusinom, Ukraińcom i Żydom) pozostawiano tylko najniższe,
chociaż liczne stanowiska. Owi obywatele II RP odegrali w sowietyzacji
Kresów niechlubną rolę, większość ich czynów należy określić mianem zdrady stanu.
W odniesieniu do Żydów autor przytacza następujące rodzaje kolaboracji ze
wschodnim najeźdźcą: 1/ dość powszechne, owacyjne witanie
wkraczającej Armii Czerwonej; 2/ liczne uczestnictwo w składach
różnych milicji oraz grup terrorystyczno-rabunkowych, atakujących polską
ludność i pojedynczych żołnierzy z rozproszonych, rozbitych oddziałów;
3/ równie wysoki udział w organizacji i działalności
radzieckich władz tymczasowych (komitetów, zarządów itp.), zanim zostały
one zastąpione kadrami z ZSRR; 4/ wyróżniające się uczestnictwo
w agitacji przedwyborczej oraz przygotowaniu i przeprowadzeniu dnia
22 października 1939 r. „wyborów” do Zgromadzeń Ludowych Zachodniej
Białorusi i Zachodniej Ukrainy, oraz dnia 24 marca 1940 r. „wyborów”
do Rad Najwyższych ZSRR, BSRR i USRR – co miało legitymizować aneksję
Kresów i dokonane tam zmiany ustrojowe; 5/ bezpośrednia i pośrednia
współpraca z NKWD w wynajdywaniu polskich elit, kadr urzędniczych i wojskowych,
denuncjacje oraz donosicielstwo skutkujące aresztowaniami i zsyłkami do
obozów pracy. Zachowania te autor uwiarygodnia reprezentatywnymi oświadczeniami
i wspomnieniami Polaków, co do zasady potwierdzonymi w urzędowej
dokumentacji radzieckiej z tamtych lat! Autor wysuwa też hipotezę, iż
przedstawiona kolaboracja niektórych środowisk żydowskich z okupacyjną
administracją radziecką, w tym z NKWD, mogła stać się przyczyną uczestnictwa
części ludności polskiej, ukraińskiej i litewskiej w masowych mordach
na Żydach, inspirowanych przez himmlerowskie Einsatzgruppen po dniu
22 czerwca 1941 r., a nawet przesłanką jej obojętności wobec
późniejszego Holokaustu.
Profesor
Krzysztof Jasiewicz szacuje, iż jesienią i zimą 1939/1940 na terenach
polskich Kresów Wschodnich mogło znajdować się ponad 1,2 mln Żydów (str. 37),
obejmując tą liczbą stałych mieszkańców oraz niedawnych przybyszów, tj. osoby
zamieszkałe wcześniej na terenach centralnych i zachodnich, w tym
czasie już znajdujących się pod okupacją niemiecką. Oprócz żydowskich
indywidualnych uciekinierów byli to żołnierze oddziałów Wojska Polskiego, które
znalazły się na Kresach, a także pracownicy polskich instytucji
ewakuowanych przed dniem 17 września 1939 r. na wschód. Autor bardzo interesująco
przedstawia sytuację ludności żydowskiej, znajdującej się po wschodniej stronie
nowej „granicy” niemiecko-radzieckiej, utworzonej na podstawie traktatu o granicach
i przyjaźni, zawartego pomiędzy III Rzeszą a ZSRR dnia 28 września
1939 r. Granicę tę, początkowo słabiej strzeżoną, dość masowo przekraczano
nielegalnie w obydwie strony. Na wschód uciekali Żydzi z terenu
okupacji niemieckiej, słusznie obawiając się hitlerowskich prześladowań na tle
rasowym. A na zachód uciekali Żydzi z terenu okupacji radzieckiej, szybko
zaznawszy wątpliwych uroków życia w komunistycznym „raju” – licząc, iż
„nie taki Hitler straszny, jak go malują”, a poza tym wystarczy go parę
miesięcy przeczekać, do rychłego przecież zwycięstwa Francji i Anglii nad
Niemcami. Bezprzykładnej klęski Francji już w czerwcu 1940 r. oraz
późniejszego Holokaustu nikt sobie wówczas nawet nie wyobrażał. Oprócz tych
dwóch kategorii uciekinierów kwitł również na masową skalę przemyt przez nową
granicę, w którym dość licznie uczestniczyli miejscowi Żydzi zamieszkujący
po obu jej stronach. Na wszystkie osoby usiłujące nielegalnie ją przekroczyć
polowało (coraz skuteczniej) NKWD, schwytanych skazywano na kilkuletni pobyt w łagrach.
Zsyłkom do syberyjskich obozów pracy przymusowej, oraz deportacjom –
przesiedleniom, byli także poddawani Żydzi uznani za niewygodnych dla nowej
władzy radzieckiej: oficerowie i podoficerowie WP w stanie
spoczynku, urzędnicy, wykształceni przedstawiciele wolnych zawodów, przedsiębiorcy
uznani za spekulantów, duchowni żydowscy etc.
Wracając
do tytułowej rzeczywistości sowieckiej 1939-1941 w świadectwach
polskich Żydów. Profesor Krzysztof Jasiewicz dotarł w londyńskim Archiwum
Instytutu Polskiego i Muzeum Gen. Sikorskiego do kolekcji płk. dypl. Wincentego
Bąkiewicza, zawierającej (cyt., str. 42) „powszechnie uważany za
największy (…) zbiór relacji, zeznań, pamiętników itp., wytworzonych przez
obywateli polskich, zapewne prawie w całości, w 1943 r.”. Wśród owych
1160 relacji profesor wyodrębnił 135 napisanych przez obywateli
polskich narodowości żydowskiej, a z nich wybrał 83 i włączył,
po odpowiedniej korekcie edytorskiej i uwspółcześnieniu pisowni, do tej
książki (wspomnianej jej części III), w porządku alfabetycznym wg nazwisk.
Oprócz imienia i nazwiska każdorazowo poznajemy rok i miejscowość
urodzenia danej osoby, jej zawód, wykształcenie, stopień wojskowy. Zauważa się wśród
nich duży udział ludzi wykształconych, z maturami i dyplomami wyższych
studiów, uzyskanymi w dwudziestoleciu międzywojennym albo wcześniej
w Galicji. Polscy Żydzi pisali owe relacje wg schematu w postaci
33-punktowej, szczegółowej ankiety (str. 46-48), opracowanej przez kaprala
podchorążego doktora Menachema Buchweitza, w cywilu adwokata (ur. 1910
w Krakowie). Treść wszystkich relacji w pełni potwierdza likwidację
polskości na Kresach Wschodnich oraz zbrodniczość systemową i niewydolność
gospodarczą państwa Stalina w analizowanych latach 1939-1942. W tym
zakresie całkowicie pokrywa się z opublikowanymi polskimi wspomnieniami.
Przymusowo deportowani do nowych miejsc osiedlenia oraz uwięzieni
w łagrach Żydzi cierpieli tam identyczne katusze co Polacy. W odniesieniu
natomiast do wspomnianego współudziału części pobratymców w prześladowaniu
Polaków na Kresach, osoby piszące wspomnienia na ogół albo takie fakty
przemilczają, albo starają się je marginalizować i minimalizować. Mają
bowiem na względzie, iż swe ocalenie (wyrwanie z radzieckiego „raju”)
zawdzięczają polskiemu rządowi emigracyjnemu, do którego agend trafiają wypełniane
przez nich ankiety.