czwartek, 17 września 2026

„Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów”. Autor: Krzysztof Jasiewicz

 Tekst, w pewnym sensie, okolicznościowy. Dziś przypada 87. rocznica najazdu ZSRR na Polskę.

Krzysztof Jasiewicz „Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów”

Instytut Studiów Politycznych PAN, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2009

Profesor Krzysztof Jasiewicz skromnie przyznał, że (cyt., str. 116) „niniejsza książka jest jedynie luźnym szkicem o poważnych problemach, pisanym zresztą ad hoc”. Uzupełnię, iż do tego „szkicu”, nb. niezwykle interesującego, profesor dołożył obszerny zbiór 83 relacji polskich Żydów, którym udało się wraz z armią gen. Władysława Andersa w 1942 r. opuścić radziecki „raj” (jest to część III tej książki, najdłuższa, str. 119-391). Wcześniejsze karty zawierają:

¾    objaśnienie terminologii używanej przez profesora i autorów ww. relacji (wykaz skrótów na str. 7 i 8, a przede wszystkim część I pt. „Słownik”, str. 15-32),

¾    oraz właśnie ów „szkic” – zatytułowany „Żydzi obok Polaków w dobie upadku Państwa Polskiego na Kresach Wschodnich II RP” (część II, str. 33-116).

Zwracam uwagę na konieczność poznania znaczenia specyficznych terminów (skrótów nazw instytucji, organów administracji, krain geograficznych, potocznych pojęć etc.), niekiedy niezrozumiałych nawet dla osób obczytanych w literaturze przedmiotu. Przykładowo: dość często pojawiający się skrót „SOE”, to (cyt., str. 27) „ros., socyalno-opasnyj elemient (element społecznie niebezpieczny)”, natomiast „Birża truda” oznacza (cyt., str. 16) „ros., potoczną nazwę sowieckiego biura pośrednictwa pracy”.

Merytorycznie podstawową część II książki autor rozpoczyna od określenia (w liczbach i procentach) populacji Żydów w II RP, bazując na danych spisu powszechnego z 1931 r. W skali całego kraju Żydzi (3,1 mln) stanowili wówczas 9,8% ogółu mieszkańców. W miastach zamieszkiwało ich 2,4 mln, a na wsiach 0,7 mln, tj. odpowiednio 27,2% ludności miejskiej i 3,2% i ludności wiejskiej. Analogiczne, przedwojenne dane profesor podaje także odrębnie dla wszystkich wschodnich województw, których tereny po wrześniu 1939 roku inkorporowano do ZSRR. Omawia też strukturę ekonomiczną społeczności żydowskiej w Polsce, wskazując przemysł, drobną wytwórczość, handel i wolne zawody jako główne źródła jej utrzymania. Problematyki skali i przykładów antysemityzmu, dość powszechnego w niektórych środowiskach, zwłaszcza po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego w 1935 r., autor nie porusza.

Dnia 17 września 1939 r. stało się to, czego quasiformalnie druga osoba w państwie (a faktycznie pierwsza), czyli marszałek Edward Śmigły-Rydz, nie przewidział, mimo że powinien był przewidzieć! Cofające się i chwiejące pod uderzeniami Wehrmachtu Wojsko Polskie, nadaremnie oczekujące na odciążającą, potężną ofensywę francuską, otrzymało ze wschodu cios nożem w plecy. Nie omawiając naszych obronnych działań militarnych na wschodzie, profesor Krzysztof Jasiewicz skupia się na opisach organizacji i utrwalania władzy radzieckiej na zaanektowanych polskich Kresach Wschodnich. Zadania te realizowano głównie za pomocą kadr ściąganych z ZSRR, a miejscowym sojusznikom i sympatykom (Białorusinom, Ukraińcom i Żydom) pozostawiano tylko najniższe, chociaż liczne stanowiska. Owi obywatele II RP odegrali w sowietyzacji Kresów niechlubną rolę, większość ich czynów należy określić mianem zdrady stanu. W odniesieniu do Żydów autor przytacza następujące rodzaje kolaboracji ze wschodnim najeźdźcą: 1/ dość powszechne, owacyjne witanie wkraczającej Armii Czerwonej; 2/ liczne uczestnictwo w składach różnych milicji oraz grup terrorystyczno-rabunkowych, atakujących polską ludność i pojedynczych żołnierzy z rozproszonych, rozbitych oddziałów; 3/ równie wysoki udział w organizacji i działalności radzieckich władz tymczasowych (komitetów, zarządów itp.), zanim zostały one zastąpione kadrami z ZSRR; 4/ wyróżniające się uczestnictwo w agitacji przedwyborczej oraz przygotowaniu i przeprowadzeniu dnia 22 października 1939 r. „wyborów” do Zgromadzeń Ludowych Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy, oraz dnia 24 marca 1940 r. „wyborów” do Rad Najwyższych ZSRR, BSRR i USRR – co miało legitymizować aneksję Kresów i dokonane tam zmiany ustrojowe; 5/ bezpośrednia i pośrednia współpraca z NKWD w wynajdywaniu polskich elit, kadr urzędniczych i wojskowych, denuncjacje oraz donosicielstwo skutkujące aresztowaniami i zsyłkami do obozów pracy. Zachowania te autor uwiarygodnia reprezentatywnymi oświadczeniami i wspomnieniami Polaków, co do zasady potwierdzonymi w urzędowej dokumentacji radzieckiej z tamtych lat! Autor wysuwa też hipotezę, iż przedstawiona kolaboracja niektórych środowisk żydowskich z okupacyjną administracją radziecką, w tym z NKWD, mogła stać się przyczyną uczestnictwa części ludności polskiej, ukraińskiej i litewskiej w masowych mordach na Żydach, inspirowanych przez himmlerowskie Einsatzgruppen po dniu 22 czerwca 1941 r., a nawet przesłanką jej obojętności wobec późniejszego Holokaustu.

Profesor Krzysztof Jasiewicz szacuje, iż jesienią i zimą 1939/1940 na terenach polskich Kresów Wschodnich mogło znajdować się ponad 1,2 mln Żydów (str. 37), obejmując tą liczbą stałych mieszkańców oraz niedawnych przybyszów, tj. osoby zamieszkałe wcześniej na terenach centralnych i zachodnich, w tym czasie już znajdujących się pod okupacją niemiecką. Oprócz żydowskich indywidualnych uciekinierów byli to żołnierze oddziałów Wojska Polskiego, które znalazły się na Kresach, a także pracownicy polskich instytucji ewakuowanych przed dniem 17 września 1939 r. na wschód. Autor bardzo interesująco przedstawia sytuację ludności żydowskiej, znajdującej się po wschodniej stronie nowej „granicy” niemiecko-radzieckiej, utworzonej na podstawie traktatu o granicach i przyjaźni, zawartego pomiędzy III Rzeszą a ZSRR dnia 28 września 1939 r. Granicę tę, początkowo słabiej strzeżoną, dość masowo przekraczano nielegalnie w obydwie strony. Na wschód uciekali Żydzi z terenu okupacji niemieckiej, słusznie obawiając się hitlerowskich prześladowań na tle rasowym. A na zachód uciekali Żydzi z terenu okupacji radzieckiej, szybko zaznawszy wątpliwych uroków życia w komunistycznym „raju” – licząc, iż „nie taki Hitler straszny, jak go malują”, a poza tym wystarczy go parę miesięcy przeczekać, do rychłego przecież zwycięstwa Francji i Anglii nad Niemcami. Bezprzykładnej klęski Francji już w czerwcu 1940 r. oraz późniejszego Holokaustu nikt sobie wówczas nawet nie wyobrażał. Oprócz tych dwóch kategorii uciekinierów kwitł również na masową skalę przemyt przez nową granicę, w którym dość licznie uczestniczyli miejscowi Żydzi zamieszkujący po obu jej stronach. Na wszystkie osoby usiłujące nielegalnie ją przekroczyć polowało (coraz skuteczniej) NKWD, schwytanych skazywano na kilkuletni pobyt w łagrach. Zsyłkom do syberyjskich obozów pracy przymusowej, oraz deportacjom – przesiedleniom, byli także poddawani Żydzi uznani za niewygodnych dla nowej władzy radzieckiej: oficerowie i podoficerowie WP w stanie spoczynku, urzędnicy, wykształceni przedstawiciele wolnych zawodów, przedsiębiorcy uznani za spekulantów, duchowni żydowscy etc.

Wracając do tytułowej rzeczywistości sowieckiej 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów. Profesor Krzysztof Jasiewicz dotarł w londyńskim Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum Gen. Sikorskiego do kolekcji płk. dypl. Wincentego Bąkiewicza, zawierającej (cyt., str. 42) „powszechnie uważany za największy (…) zbiór relacji, zeznań, pamiętników itp., wytworzonych przez obywateli polskich, zapewne prawie w całości, w 1943 r.”. Wśród owych 1160 relacji profesor wyodrębnił 135 napisanych przez obywateli polskich narodowości żydowskiej, a z nich wybrał 83 i włączył, po odpowiedniej korekcie edytorskiej i uwspółcześnieniu pisowni, do tej książki (wspomnianej jej części III), w porządku alfabetycznym wg nazwisk. Oprócz imienia i nazwiska każdorazowo poznajemy rok i miejscowość urodzenia danej osoby, jej zawód, wykształcenie, stopień wojskowy. Zauważa się wśród nich duży udział ludzi wykształconych, z maturami i dyplomami wyższych studiów, uzyskanymi w dwudziestoleciu międzywojennym albo wcześniej w Galicji. Polscy Żydzi pisali owe relacje wg schematu w postaci 33-punktowej, szczegółowej ankiety (str. 46-48), opracowanej przez kaprala podchorążego doktora Menachema Buchweitza, w cywilu adwokata (ur. 1910 w Krakowie). Treść wszystkich relacji w pełni potwierdza likwidację polskości na Kresach Wschodnich oraz zbrodniczość systemową i niewydolność gospodarczą państwa Stalina w analizowanych latach 1939-1942. W tym zakresie całkowicie pokrywa się z opublikowanymi polskimi wspomnieniami. Przymusowo deportowani do nowych miejsc osiedlenia oraz uwięzieni w łagrach Żydzi cierpieli tam identyczne katusze co Polacy. W odniesieniu natomiast do wspomnianego współudziału części pobratymców w prześladowaniu Polaków na Kresach, osoby piszące wspomnienia na ogół albo takie fakty przemilczają, albo starają się je marginalizować i minimalizować. Mają bowiem na względzie, iż swe ocalenie (wyrwanie z radzieckiego „raju”) zawdzięczają polskiemu rządowi emigracyjnemu, do którego agend trafiają wypełniane przez nich ankiety.