czwartek, 12 lutego 2026

„Hoxha. Żelazna pięść Albanii”. Autor: Blendi Fevziu

 

Blendi Fevziu „Hoxha. Żelazna pięść Albanii”

Wydawca Prószyński Media Sp. z o.o., Warszawa 2022

Postać tytułowa to oczywiście Enver Hoxha (1908-1985), komunistyczny dyktator Albanii w latach 1944-1985. W publicystyce polskiej znany jako Enver Hodża (akurat tego brzmienia jego nazwiska program Word nie podkreśla czerwonym wężykiem), ale trzymajmy się wersji z książki. Czytamy bardzo interesującą opowieść biograficzną, a chociaż napisaną beznamiętnie i trochę w stylu reportażu historycznego, to chwilami ze zgrozy aż włos się jeży na głowie. Na początek jednak drobna uwaga pod adresem wydawcy. Szkoda, że książki nie uzupełniono o skrót historii Albanii, niechby tylko XX wieku. Albański autor bowiem jakby a priori przyjął, iż jest ona czytelnikowi dobrze znana. Pisząc o swym głównym bohaterze nawiązuje do wybranych wydarzeń z okresu, gdy jego ojczyzna była republiką, potem królestwem, następnie odnosi się do sytuacji z lat okupacji kolejno włoskiej i niemieckiej. A przecież nie każdy czytelnik musi się orientować w dziejach tego małego i tak peryferyjnie położonego państwa, że nawet zostało pominięte podczas obrad konferencji w Jałcie w lutym 1945 r., gdzie (cyt., str. 169) pozostawiono Albańczykom samodzielną decyzję o kształcie przyszłego ustroju. Proponuję zatem przed rozpoczęciem lektury kliknąć:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Albania .

Następnie, już podczas czytania, proszę mieć założone zakładki na str. 338-340 (Chronologia) i na str. 341-362 (Słownik najważniejszych postaci), co pomoże nie pogubić się w gąszczu wydarzeń i losów (na ogół tragicznych) polityków albańskich oraz członków ich rodzin. Zwłaszcza że albańskie imiona i nazwiska są dość trudne do zapamiętania. Autor przedstawił curriculum vitae Envera Hoxhy przez pryzmat jego indywidualnej osobowości oraz działalności w polityce wewnętrznej i międzynarodowej. Mniej więcej tak:

§  Albański dyktator pochodził z muzułmańskiej rodziny kupieckiej, nauki podstawowe pobierał w muzułmańskiej szkole religijnej. Następnie otrzymał bardzo dobre wykształcenie średnie - ukończył elitarne, najlepsze liceum w kraju. Później przez kilka lat studiował i pracował we Francji i Belgii, dyplomu żadnej uczelni jednak nie uzyskując. Przystojny, wysoki, elegancki, inteligentny i elokwentny egocentryk. Bardzo dużo czytał, sam też był autorem 68 książek. Znajomość języków obcych: francuski biegle, włoski słabo, rosyjski i turecki co nieco. Typ patologiczny (zob. rozdział 18 pt. Rozdwojona osobowość). Żonaty, ojciec dwóch synów i córki. Żona była jego bliską współpracownicą polityczną.

§  Z Komunistyczną Partią Albanii (później przemianowaną na Albańską Partię Pracy) Enver Hoxha związał się w 1941 r., będąc jednym z jej założycieli. W 1943 r. został jej przywódcą (sekretarzem generalnym). W 1944 r. partia przejęła władzę w Albanii. Rządząc partią i państwem Hoxha rozprawiał się z przeciwnikami ustroju, jak również stopniowo eliminował rzeczywistych i potencjalnych opozycjonistów wewnątrz KPA/APP. Kadrowe czystki przybierały charakter kampanijny i masowy, ofiary były mordowane nieraz w sposób sadystyczny. Bywało, że ich zwłoki bezczeszczono. Nie oszczędzono nawet znanej lewicowej działaczki będącej w ciąży, co dyktatorowi osobiście wypomniał Chruszczow (str. 200). Wiele innych osób więziono i kierowano do ciężkiej pracy fizycznej. Hoxa wykończył też niektórych osobistych i żony bliskich znajomych i przyjaciół jeszcze z lat szkolnych oraz z okresu dochodzenia do władzy. Wspólnie z żoną oglądali sfilmowane specjalnie dla nich przebiegi przesłuchań połączonych z torturami.

§  W polityce zagranicznej Enver Hoxha orientował się kolejno na Jugosławię (do marca 1948 r.), potem na Związek Radziecki (1948-1961), następnie na Chińską Republikę Ludową (1961-1978). Z dwoma pierwszymi państwami relacje Albanii stały się później wrogie. Sympatię przywódców państw demokratycznych Hoxha ostatecznie utracił, gdy nie zgodził się na spotkanie Matki Teresy, słynnej katolickiej zakonnicy z Kalkuty (późniejszej laureatki Pokojowej Nagrody Nobla) z jej starą, dożywającą swych dni matką mieszkającą w Albanii – znanej zakonnicy odmówił wizy wjazdowej, a staruszce nie pozwolił wyjechać z kraju.

§  W polityce wewnętrznej Albanii stosowano skrajny terror realizowany przez policję polityczną Sigurimi. Gospodarka komunistyczna doprowadziła naród albański do nędzy, niedożywienia, a państwo do technicznego zacofania. Prześladowani byli duchowni wszystkich wyznań. W listopadzie 1967 r. formalnie zadekretowano zakaz praktykowania jakichkolwiek wyznań religijnych, a uchwalona w 1976 r. konstytucja ogłosiła Albanię państwem ateistycznym (str. 244). Religię „zastąpiono” olbrzymim, wdrożonym na skalę masową kultem osoby Envera Hoxhy.

Śmierć dyktatora w 1985 r. nie spowodowała upadku reżimu. Ogłoszono tydzień żałoby narodowej, w tym czasie (cyt., str. 334) odbywały się publiczne pokazy żalu i histerii. Zbrodniczy system padł dopiero na przełomie lat 1990 i 1991. W ramach rozliczeń osób winnych m.in. żona dyktatora spędziła 6 lat w więzieniu (1991-1997). Reasumując, polecam Państwu to opracowanie przedstawiające osobowość Kieszonkowego Stalina (wg trafnego określenia go przez p. Piotra Zychowicza), sposób sprawowania przezeń rządów w państwie i partii, w tym metodykę likwidowania najbliższych współpracowników, indywidualnie w książce wymienionych. Odnośnie tych ostatnich wyrazy współczucia nie zawsze są wskazane, jako że wśród nich byli również wspólnicy Hoxhy, współodpowiedzialni za wcześniejsze zbrodnie.

Na zakończenie przypominam historyczną ciekawostkę dotyczącą PRL, w książce pominiętą. W latach 1966-1977 przebywał w Albanii polski stalinowiec, polityczny emigrant Kazimierz Mijal (1910-2010), „odtwórca” w 1965 r. Komunistycznej Partii Polski. Jej audycje stamtąd nadawało Radio Tirana, którego nikt normalny w naszym kraju nie traktował poważnie. Przy okazji cytuję za tygodnikiem „Wprost” ze stycznia 2012 r.: W środy pojawiał się na antenie głos Kazimierza Mijala, polskiego komunisty, który zbiegł do Albanii w 1966 roku, gdyż uważał, że Polska nie jest wystarczająco komunistyczna. Swoje wystąpienia towarzysz Mijal zaczynał najczęściej od słów „Rewizjonistyczna klika rządząca PRL z imperialistycznym pachołkiem Edwardem Gierkiem na czele…" i dalej jechał równo w tej tonacji.  Jakie to już dziś „urocze”, nieprawdaż?

PS. Fotografia Envera Hoxy na okładce oraz kilka czarnobiałych zdjęć wewnątrz książki potwierdzają jego przyjemną aparycję, a wyraz twarzy sugeruje dobrotliwy charakter dyktatora. Cóż, pozory mylą!😞

Pozory mylą, jak powiedział jeż, schodząc ze szczotki ryżowej.😛