czwartek, 8 stycznia 2026

„Silva rerum”. Autorka: Kristina Sabaliauskaite

 

W pierwszym miesiącu br. pragnę zawrócić Państwu w głowie czterema pasjonującymi powieściami historycznymi współczesnej litewskiej pisarki Kristiny Sabaliauskaite. Dzisiejszy i kolejne trzy tu styczniowe artykuły poświęcam sadze rodu Narwojszów, w sposób niezwykle urokliwy przedstawionej przez autorkę bestsellerowej dziś na Litwie tetralogii. Pisarka prowadzi narrację w sposób gawędziarski i empatyczny sama, albo powierzając ją bohaterom powieściowym. Często wybuchamy śmiechem, ale bywa też, iż mamy łzy w oczach lub zaciskamy pięści z wściekłości. Oprócz wartkiej akcji jest też realistycznie ukazane tło historyczne, przyrodniczo-geograficzne, socjologiczne i kulturowe tamtych czasów. Osobiście czytałem wszystkie cztery tomy nieprzerwanie zachwycony. Proszę mi uwierzyć i również sięgnąć po tę lekturę. Na moją odpowiedzialność.😊 Założę się, że już po przeczytaniu pierwszego rozdziału pierwszego tomu trudno się będzie Państwu od książki oderwać.😊 A o autorce tak powiada Wikipedia:

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kristina_Sabaliauskait%C4%97

Kristina Sabaliauskaite „Silva rerum”

Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., Kraków 2020

Akcja pierwszej części tetralogii toczy się w Wielkim Księstwie Litewskim w latach 1659-1667, przy czym bohaterowie powieści we wspomnieniach wielokrotnie powracają do zdobycia Wilna w sierpniu 1655 r. przez wojska cara Aleksego I i dokonanego wówczas spalenia miasta oraz grabieży i rzezi mieszkańców. Zdarzyło się to podczas wojny polsko-rosyjskiej trwającej (z przerwami) w latach 1654-1667, przy czym Wilno zostało odbite z rąk Moskali dopiero w roku 1660. Poza tym jednak „wielka historia” pojawia się na kartach książki raczej na drugim planie, natomiast zgodnie z jej tytułem przede wszystkim skupiamy się na dziejach bogatego szlacheckiego rodu Narwojszów. A propos tytułu cytuję przypis ze str. 12: Silva rerum (łac.) – „las rzeczy”, popularna w XVI-XVIII w. przekazywana z pokolenia na pokolenie księga domowa, w której oprócz wydarzeń z życia rodziny, takich jak daty narodzin, ślubów i śmierci, zapisywano także rozmaite sentencje, wiersze i przysłowia, uroczyste toasty, przemówienia i panegiryki.

Głównymi bohaterami rodowej sagi są seniorzy (rodzice) Elżbieta z Siedleszczyńskich Narwojszowa i Jan Maciej Narwojsz, oraz ich dzieci (bliźnięta, ur. 1649) Urszula i Kazimierz. Te drugie poznajemy gdy są psotnymi dziesięciolatkami, żegnamy zaś osiemnastolatków już ze sporym bagażem przeżyć. Na kartach powieści stykają się z innymi, również frapującymi postaciami, czy to w Narwojszowych rodowych Milkontach i okolicy, czy w stołecznym, liżącym rany i odbudowywanym Wilnie. Niewątpliwie najbardziej interesującymi z nich okażą się ubogi szlachcic Jonelis Tarwid, zamożny szlachcic Jan Kirdej Biront oraz ksieni (przełożona) w Klasztorze Bernardynek, Konstancja Sokolińska. Nie zamierzając jednakże streszczać powieści dalej informuję tylko, że dzięki niej poznajemy:

§  blaski i cienie życia mieszkańców bogatego dworu szlacheckiego i takiegoż biednego dworku,

§  tragiczne losy Wilnian podczas wspomnianego na wstępie najazdu moskiewskiego,

§  obraz Wilna (miasta i mieszczan) powracającego do życia, odbudowującego się po pożarach, dewastacjach, rabunkach, gwałtach i mordach,

§  środowisko akademickie (uniwersyteckie) Wilna, zainteresowania naukowe i pozanaukowe braci studenckiej (z akcentem na te drugie),

§  rozpustne życie bogatych litewskich młodzieńców, głęboko skrywane przed otoczeniem, w którym również nie brakowało hipokrytów płci obojga,

§  bogobojną, codzienną egzystencję mniszek za murami klasztoru żeńskiego, przedstawioną sugestywnie niczym „reality show”,

§  przebieg probacji, obłóczyn i przerwanego nowicjatu w Zakonie Bernardynek,

§  dzieje miłości od pierwszego wejrzenia, w dosłownym słów tych znaczeniu,

§  smutne konsekwencje przedawkowania afrodyzjaku (hiszpańskiej muchy).

Autorka wspaniale zaprezentowała postacie swoich bohaterów, wniknęła w głębie ich osobowości, przedstawiła ich charaktery, ambicje, zdolności, oprócz czynów opisała myśli, marzenia, refleksje i rozterki wewnętrzne. Koniec powieści pozostawia ich (poza jednym, który ubył) na życiowym rozdrożu. Dodam jeszcze, iż słowo „Polska” w książce się nie pojawia, natomiast mowa jest w niej o Litwie i Koronie. Jednakże opisywane postacie rozmawiają i piszą po polsku (czasem też po łacinie).

PS. Celem lepszego zrozumienia tła historycznego akcji książki zachęcam do przeczytania odpowiedniego rozdziału podręcznika do historii Polski, traktującego o wojnie polsko-rosyjskiej wybuchłej w 1654 r. po zawarciu ugody perejasławskiej, w której Chmielnicki oddał Ukrainę naddnieprzańską we władanie cara Rosji. Zamiennie można zajrzeć do Wikipedii:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_polsko-rosyjska_(1654%E2%80%931667)