czwartek, 22 stycznia 2026

„Silva rerum III”. Autorka: Kristina Sabaliauskaite

 

Kristina Sabaliauskaite „Silva rerum III”

Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., Kraków 2021

Upłynęło 38 lat. Bohater trzeciej części tetralogii to Piotr Antoni Narwojsz, syn Jana Izydora, wnuk Kazimierza, prawnuk Jana Macieja. Akcja powieści toczy się w latach 1748 i 1749, gdy Piotr Antoni (ur. 1711) jest mężczyzną w sile wieku, za wyjątkiem ostatniego rozdziału, w którym akcja przeskakuje do roku 1770, a główny bohater, bardzo ciężko chory, już stoi nad grobem. Poza bieżącymi wydarzeniami mamy również liczne wspomnienia ciekawie uzupełniające rodową sagę Narwojszów. Rodzina jest teraz liczna. Rotmistrz w stanie spoczynku Jan Izydor Narwojsz przejął się bowiem szantażem spadkowym ciotki Urszuli, nakazującej mu przedłużenie rodu. Oprócz Teofili, którą poznaliśmy już w części II, spłodził wymaganych w testamencie ciotki pięciu synów, poczynając od najstarszego Piotra Antoniego. Ów okazał się być dziedzicem najbardziej udanym. Inteligencja, pracowitość oraz trzeźwe, ekonomiczne podejście do życia pozwoliły mu wydźwignąć ród Narwojszów z tarapatów finansowych, w jakie wpędził go Jan Izydor, po odejściu ze służby wojskowej interesujący się głównie kontaktami z płcią piękną. Tak bardzo, że Piotr Antoni, przebywając w rodowych włościach i przyglądając swoim mniej więcej rówieśnikom, zastanawiał się, czy to aby nie jego przyrodnie rodzeństwo.

Piotr Antoni Narwojsz został fachowym, cenionym i zaufanym ekonomem dóbr Radziwiłłów, przysparzając litewskim książętom dochodów, o swoim bynajmniej nie zapominając. Pomaga w utrzymaniu siostry i czterech młodszych braci oraz dba o własną rodzinę: żonę (młodszą o 6 lat), dwóch synów i córkę. Miałby potomstwa dużo więcej, gdyby nie cztery poronienia Placydy Amelii oraz sześć zgonów ich dzieci (w dawnych latach odnotowywano dużą śmiertelność takich maleństw). Czasy mamy pokojowe, Rzecząpospolitą rządzi król August III Sas. Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa.😊 Litewska autorka wprowadza nas w wybrane wydarzenia historyczne epoki saskiej (rzeczywiste, choć w szczegółach zbeletryzowane) oraz perypetie osobiste głównego bohatera, będące uroczą fikcją literacką. A zatem po kolei.

1.     Czytamy o strasznym pożarze Wilna w 1748 r. i w ogóle bardzo dużo o tym mieście, jego zabudowie (spalonej, odbudowywanej i ocalałej) i mieszkańcach: magnatach i szlachcie posiadających pałace i dwory w jurydykach, oraz litewskich (ale głównie polskojęzycznych) i żydowskich mieszczanach. W tle mamy pełzający antysemityzm, a w zasadzie antyjudaizm, jako że niechęci do Żydów upatrywano wówczas w ich religii, a nie rasie. Poza tym dość powszechnie obserwowane są klerykalizm i dewocja, najczęściej pod płaszczykiem hipokryzji. Piotr Antoni Narwojsz, aczkolwiek niemający całkowicie kryształowego charakteru, jawi się tu jako bardzo rozsądny i trzeźwo myślący katolicki szlachcic swego pokolenia.

2.     W opisywanym czasie opinia publiczna Rzeczypospolitej była skupiona na księciu Marcinie Mikołaju Radziwille, szokującym społeczeństwo swym zachowaniem. Otoczył się Żydami, których wspomagał materialnie, a z uczonymi rabinami toczył dysputy teologiczne i filozoficzne. Niebezpodstawnie podejrzewano, że miał nawet potajemnie dokonać konwersji na judaizm. Towarzyszyły temu pomniejsze grzeszki księcia (m.in. własny harem) oraz dwie zbrodnie jego podwładnego, który przed ścięciem zdążył w zeznaniach na mękach obciążyć księcia współodpowiedzialnością. W ówczesnym systemie prawnym groziło to karą śmierci, infamią i konfiskatą dóbr, a zatem bracia Michał Kazimierz Radziwiłł (wojewoda wileński, hetman wielki litewski), Hieronim Florian Radziwiłł oraz Jerzy Radziwiłł wynegocjowali u króla akt ubezwłasnowolnienia Marcina Mikołaja Radziwiłła oraz ustanowienia ich rodowej kurateli nad nim. Ową decyzję należało zgodnie z ówczesnym prawem ogłosić i wprowadzić w życie, czego dokonali książę Hieronim Florian oraz nasz Piotr Antoni, występujący jako pełnomocnik księcia Michała Kazimierza (a wcześniej w roli jego zaufanego wywiadowcy). Jak do tego doszło, oraz jak przebiegało nie bez komplikacji, za to wraz z ubocznymi sensacyjnymi wątkami, przeczytamy w książce.

3.     Autorka dużo uwagi poświęca swojemu bohaterowi, opisując jego działalność zawodową oraz życie osobiste rodzinne i osobiste pozarodzinne. O ile w sferze gospodarczej towarzyszą Piotrowi Antoniemu zazwyczaj sukcesy, to już absolutnie nie można tego odnieść do jego spraw intymnych. Nie chcąc zdradzać szczegółów powieści napiszę jedynie, iż życie małżeńskie najczęściej dobrze wygląda tylko na obrazie (fotografii wówczas jeszcze nie wynaleziono). Natomiast prawdziwa miłość potrafiła na trzydziestosiedmioletniego, żonatego mężczyznę spaść znienacka, najpierw go bezgranicznie uszczęśliwić, by później, również ekstremalnie, uczynić zrozpaczonym. Dodam jeszcze, iż nie było to uczucie tylko platoniczne, Piotr Antoni szalał bowiem z wielkiej namiętności. Miłość nie wygasła nawet wtedy, gdy już poznał całą prawdę o osobie swej ukochanej panny Balbetty, a faktycznie zaś pani Barbary Sentimani, żony hochsztaplera i oszusta, wspólniczki męża w niecnym procederze. Przy tym urodziwej oraz posiadającej ponadprzeciętne zdolności i wyuczone umiejętności w dziedzinie ars amandi.

Reasumując, powieść należy uznać za pasjonującą beletrystycznie i zarazem historycznie poznawczą. Wkraczamy w magnacko-szlachecki oraz mieszczański świat Wielkiego Księstwa Litewskiego połowy XVIII wieku, w którym dominuje język polski. Uczestniczymy w balach i ucztach w pałacach Radziwiłłów, ze szczegółami dowiadujemy się, co i jak tam tańczono, jak zabawiano się, co jedzono i pito. Zainteresowanie czytelnika powiększa też sposób narracji powieści, uwzględniający myśli, refleksje i w ogóle życie wewnętrzne głównego bohatera.