piątek, 28 listopada 2025

„Totalna historia II wojny światowej”. Autor: Olivier Wieviorka

 

Zbliża się grudzień, miesiąc „podarunkowy”, gdyż w nim najpierw dzień św. Mikołaja, a później gwiazdka. Tradycyjnie preferuję i polecam prezenty książkowe. Podobnie uważających zachęcam do odwiedzin katalogów tematycznych tego blogu – dużo wskazanych tam publikacji powinno być dostępnych w księgarniach internetowych. Warto też się jednak pospieszyć. Dokonanie odpowiedniego wyboru, złożenie i realizacja zamówienia zajmą dobrych kilka dni, a poza tym niektórych poczytnych tytułów może niebawem zabraknąć.

Olivier Wieviorka „Totalna historia II wojny światowej”

Wydawnictwo Poznańskie sp. z o.o., Poznań 2025

Tematyka drugiej wojny światowej oraz biografie przywódców państw w niej uczestniczących są (i będą) ważnym działem tej Czytelni Książek Historycznych. Poprzednio polecałem Państwu opracowania autorstwa historyków amerykańskich, brytyjskich, niemieckich, polskich, rosyjskich i włoskich – nacje wymienione w porządku alfabetycznym, wszyscy autorzy do odnalezienia w katalogu tematycznym 7. Dotychczas jednak nie miałem okazji zapoznać się z kompleksową monografią (jak w tytule) będącą dziełem historyka francuskiego. Lukę pomogło wypełnić Wydawnictwo Poznańskie, tłumacząc tę książkę prof. Oliviera Wieviorki wydaną we Francji dwa lata temu. Polski wydawca nie zamieścił wzmianki o autorze.

Z Wikipedii ( https://en.wikipedia.org/wiki/Olivier_Wieviorka ) dowiadujemy się, że autor, rok ur. 1960, z pochodzenia „po mieczu” jest polskim Żydem. Prawdopodobnie więc jego dziadek (zamordowany w Auschwitz) lub jeszcze wcześniejszy antenat nosił rodowe nazwisko o wdzięcznym brzmieniu Wiewiórka.

Książka faktycznie zawiera całościowe (totalne) omówienie genezy, przebiegu i następstw drugiej wojny światowej. Autor wnikliwie pochyla się nad każdym teatrem działań wojennych, żadnego z nich nie traktując po macoszemu. Wraz z nim przebywamy na frontach w Europie od Atlantyku po Kaukaz i Wołgę, w Afryce, w Azji, na wodach Atlantyku i Pacyfiku, docieramy prawie do brzegów Australii. Chronologicznie śledzimy zmagania całych armii i flot (morskich oraz powietrznych) państw Osi i Koalicji. Poznajemy charaktery i militarne zdolności ich dowódców. Co pewien czas autor przytacza wspomnienia również niższych oficerów i zwykłych żołnierzy liniowych. W orientacji bardzo pomagają liczne mapki poglądowe. Ale to tylko jeden z aspektów historii tytułowej wojny. Równie ważnymi i podobnie szczegółowo przeanalizowanymi są nw. tematy.

§  Dyplomatyczne, ideologiczne i ekonomiczne motywacje przywódców państw przystępujących do wojny, czy to w roli agresora, czy strony napadniętej.

§  Olbrzymia rola logistyki wojennej, czerpiącej moc z nieustającej produkcji uzbrojenia oraz innego sprzętu i materiałów niezbędnych na polu walki, od czołgów, armat, samolotów i okrętów, po środki transportu, amunicję, umundurowanie i wyżywienie.

§  Sytuacja wewnętrzna państw biorących udział w wojnie, zachowanie się ludności cywilnej, rola aparatu państwowego w dopilnowaniu mobilizacji społeczeństw; wpływ bombardowań lotniczych na warunki życia i pracy (duży) i morale (niewielki).

§  Sytuacja na terenach okupowanych: egzekucje, prześladowania, przymusowe wysiedlenia, masowe ucieczki, tragedie dotykające ludność cywilną; autor odrębnie przy tym omawia genezę, organizację i rozmiary Holokaustu.

§  Dyplomacja czasu wojny: polityczne (militarne i terytorialne) żądania ZSRR, postępująca z czasem dekompozycja obozu państw Osi.

§  Rola „materiału żołnierskiego” - autor charakteryzuje stan wyszkolenia, indywidualne motywacje, skład demograficzny poszczególnych armii, podkreśla też silną indoktrynację ideologiczną, jakiej byli skutecznie poddawani żołnierze Niemiec, Japonii i ZSRR.

§  Działalność ruchu oporu, powstania organizowane (z różnym skutkiem) na terytoriach okupowanych w obliczu zbliżającego się frontu.

§  Powojenna planowana i faktyczna organizacja świata przez zwycięzców; postępujące zniewolenie państw Europy wschodniej, wojna domowa w Grecji.

Podkreślam, iż autor skrupulatnie analizuje działalność wszystkich stron uwikłanych w drugą wojnę światową. Przedstawia sytuację zarówno w Stanach Zjednoczonych, bezpośrednio niedotkniętych działaniami zbrojnymi, jak i w Związku Radzieckim, Trzeciej Rzeszy, Polsce oraz Japonii, dla których to państw skutki wojny były straszne. A propos, odnośnie poloniców: odniosłem wrażenie, iż prof. Wieviorka za bardzo nas nie kocha. Nadmienia, że Stalin w 1939 r. zabrał tylko kawałek przedwojennego obszaru Polski, a przecież było to dokładnie 52% („kawałek” natomiast z tego nam tylko w 1945 r. oddał – Łomżę, Białystok i Przemyśl). Autor kilkakrotnie przypisuje Polakom bardzo duży antysemityzm, choć również podkreśla rolę podziemnej Rady Pomocy Żydom (Żegoty) w niesieniu pomocy prześladowanym i mordowanym Żydom. Napomyka też o polskim wstępie do rozszyfrowania Enigmy, opisuje naszą wojnę obronną 1939 r., wymienia oddziały polskie walczące później na Zachodzie, wskazuje bitwy, w których uczestniczyły. Za to zupełnie przemilcza udział naszych jednostek w walkach na froncie wschodnim, tak jakby liczne (w 1945 r.) Pierwsza i Druga Armia Wojska Polskiego w ogóle nie istniały. Mimo wszystko jednak uważam, że książka prof. Wieviorki dość wszechstronnie i interesująco przedstawia historię drugiej wojny światowej, zasługując na stałe miejsce w bibliotece domowej. Ale bardzo ją chwaląc przy okazji też stwierdzam, że zauważyłem nieliczne, drobne usterki polskiego tłumaczenia (stylistyczne), a na str. 493 (wiersze 13/14 od dołu) nawet błąd ortograficzny: „jego przywódstwa” zamiast „jego przywództwa” (treść dotyczy gen. de Gaulle’a). Ale to tylko jedyny taki błąd na 878 stron książki (tyle liczącej razem z przypisami, źródłami i bibliografią oraz indeksem).

piątek, 21 listopada 2025

„Opowieść o Rosji. Władza i mit”. Autor: Orlando Figes

 

Orlando Figes „Opowieść o Rosji. Władza i mit”

Wydawca Wielka Litera Sp. z o.o., Warszawa 2023

To już druga interesująca książka tego brytyjskiego historyka przeze mnie omawiana. Pierwsza to Szepty. Życie w stalinowskiej Rosji (zob. katalog autorski alfabetyczny albo katalog tematyczny 6). Tytułowa opowieść traktuje o historii Rosji, tym niemniej nie można w niej widzieć kompleksowego, syntetycznego opracowania, już raczej zbiór ułożonych chronologicznie esejów historycznych. Autor przemierza dzieje Rosji przez stulecia: od zarania państwowości Rusi Kijowskiej aż do agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Opisuje wybrane najważniejsze wydarzenia, uznane za epokowe. Komentuje ich wpływ na dalszy bieg historii i kształt cywilizacyjno-ustrojowy państwa. Te traktowane jako mniej istotne pomija. Nie przeczytamy więc nic np. o wyprawie Bolesława Chrobrego na Kijów, ani o wojnie polsko-bolszewickiej lat 1919 i 1920. Z królów polskich, analizując konkretne epoki w dziejach Rosji, autor wymienia tylko Zygmunta III Wazę i Stanisława Augusta Poniatowskiego. W kolejnych dziesięciu rozdziałach książki poznajemy:

1)     historię powstania Rusi Kijowskiej, wpływ Wikingów i państwa Chazarów, chrzest w 988 r. przesądzający o znalezieniu się w orbicie cywilizacji chrześcijańskiej i kultury Bizancjum,

2)     rozpad Rusi Kijowskiej w XIII i XIV wieku na dwie części: ziemie zagarnięte przez Litwę i Polskę, oraz księstwa będące pod panowaniem Złotej Ordy (ok. 1240-1500), te drugie po wyzwoleniu i zjednoczeniu utworzyły państwo moskiewskie; w kolejnych wiekach ów podział implikował w obu częściach byłej Rusi Kijowskiej odmienne ustrój, kulturę, sztukę, architekturę, obyczaje, nawet mentalność mieszkańców (co w wielu aspektach obserwuje się do dnia dzisiejszego),

3)     samowładztwo, podboje, koronację Iwana IV Groźnego na cara, krwawe rządy tego monarchy; wykreowanie mitu Rosji jako Trzeciego Rzymu i obrońcy jedynej słusznej wiary chrześcijańskiej, czyli prawosławia,

4)     tzw. Wielką Smutę w historii Rosji po śmierci Iwana Groźnego, carskie aspiracje Dymitrów Samozwańców mających wsparcie Rzeczypospolitej, zmarnowaną szansę objęcia carskiego tronu przez polskich Wazów, natomiast zapoczątkowanie dynastii Romanowów,

5)     okoliczności zwrotu Rosji ku zachodowi Europy, reformy ustrojowe i cywilizacyjno-kulturowe Piotra I Wielkiego i Katarzyny II Wielkiej, powstanie nowej stolicy w Petersburgu oraz znaczne powiększenie terytorium państwa; przy okazji dowiedziałem się, że rządząca Rosją w latach 1725-1727 po śmierci Piotra I jego druga żona cesarzowa Katarzyna I była Polką (str. 116); no proszę – Marynie Mniszech to nie wyszło (a raczej: wyszło jej bokiem), królowi Zygmuntowi III Wazie też się nie udało, natomiast córce Samuela Skowrońskiego ponad sto lat później już tak, proszę kliknąć: https://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_I ,

6)     dzieje Rosji pod rządami carów Aleksandra I i Mikołaja I, zwycięstwo w wojnie z Napoleonem i porażka w wojnie krymskiej lat 1854 i 1855,

7)     sytuację wewnętrzną Rosji za panowania carów Aleksandra II, Aleksandra III i Mikołaja II, połowiczne reformy ustrojowe, wybuch, przebieg i konsekwencje rewolucji 1905 r.,

8)     uczestnictwo Rosji w I wojnie światowej, okoliczności rewolucji lutowej i październikowej 1917 r. oraz zwycięstwa bolszewików w wojnie domowej, krótkotrwałą (1921-1928) Nową Polityką Ekonomiczną (NEP),

9)     w latach trzydziestych XX wieku uprzemysłowienie państwa radzieckiego kosztem olbrzymich ofiar, konsolidację dyktatury Stalina, wielki terror obejmujący całe społeczeństwo (czołowych bolszewików, najwyższych oficerów wojska i policji politycznej nie wyłączając),

10)  przebieg walk na froncie wschodnim II wojny światowej, a następnie politykę wewnętrzną i zagraniczną ZSRR aż do rozwiązania państwa w grudniu 1991 r.

W zakończeniu (str. 253-285) autor przedstawia politykę historyczną uprawianą we współczesnej Rosji oraz sposób sprawowania rządów przez ekipę prezydenta Putina. Wskazuje nacjonalistyczne oraz terytorialne uzasadnienie w 2014 r. aneksji Krymu, rosyjskiej inspiracji separatyzmu w Donbasie, a następnie już pełnej agresji na Ukrainę w lutym 2022 r. Uważający się za dobrego historyka Putin twierdzi, że Rosjanie i Ukraińcy są jednym narodem. Wytyka też Ukraińcom (str. 277), że skoro wystąpili ze związku republik, to powinni oddać Rosji tereny byłej guberni noworosyjskiej (obszary nad Morzem Czarnym od Odessy do Doniecka), które jeszcze w roku 1917 nawet przez samych Ukraińców nie były traktowane jako część Ukrainy, a zostały przyłączone do Ukraińskiej SRR dopiero w dacie powstania ZSRR (grudzień 1922 r.). Z tego samego powodu Ukraina powinna Rosji zwrócić Krym sprezentowany USRR przez Chruszczowa w 1954 r. Oddając opracowanie do druku dnia 20 kwietnia 2022 r. autor profetycznie stwierdził (cyt. str. 280): Wszystko wskazuje na to, że wojna potrwa jeszcze długo. Reasumując, polecam Państwu lekturę książki prof. Orlando Figesa, bez której nie zrozumiecie dzisiejszej Rosji (cyt., Anne Applebaum). Dodam: książki napisanej przystępnie, łatwej w odbiorze czytelniczym, odbieranej jak interesujące artykuły w tygodnikach społeczno-politycznych, wzbogaconej o dwadzieścia kilka ciekawych fotografii.

piątek, 14 listopada 2025

„Najpierw Polska. Rzecz o Józefie Becku”. Autor: Jerzy Chociłowski

 

Jerzy Chociłowski „Najpierw Polska. Rzecz o Józefie Becku”

Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2019

Po dwudniowej lekturze tej książki naszły mnie uczucia ambiwalentne. Zacznijmy od przeważających pozytywów. Autor stworzył bardzo interesujący, łatwiutki w odbiorze czytelniczym esej historyczny - opowieść biograficzną, nie skrywając osobistej sympatii do tytułowego bohatera. Używał barwnego słownictwa, nie stroniąc od pobudzających zainteresowanie kolokwializmów. Musi to powodować mimowolne i z uśmiechem przytakiwanie osoby akurat je czytającej. Biografię naszego ostatniego przedwojennego ministra spraw zagranicznych autor osadził w tle ważnych wydarzeń historycznych, analizując też dość szczegółowo ich okoliczności oraz następstwa, w tym zwłaszcza przymuszenia Litwy do nawiązania z nami stosunków dyplomatycznych (marzec 1938) i aneksji przez Polskę Zaolzia (wrzesień 1938). Poznajemy również wiele ciekawostek towarzyszących działalności dyplomatycznej ministra Becka, jego zagranicznych podróży, dowiadujemy się o sympatii i antypatii, jakimi obdarzali go konkretni politycy z innych państw. Autor sporo uwagi poświęcił też małżonce ministra, niezłomnie towarzyszącej mu w życiu na dobre i na złe. Jedną z dyplomatycznych, ciekawych historyjek pozwolę sobie tu zacytować (str. 81): Do Moskwy Beckowie jechali pociągiem (…). Na moskiewskim dworcu oczekiwali ich dygnitarze pod wodzą ludowego komisarza Maksyma Litwinowa wraz z grupką kulących się z zimna żon. Gdy Beckowa zaczęła witać się z nimi po francusku, do jej ucha nachylił się Radek z teatralnym szeptem: „Zacziem wy goworitie po francuski? My tu wszyscy polscy Żydzi!”. Podczas lektury towarzyszymy Józefowi Beckowi od narodzin (1894) aż do śmierci w Rumunii (1944), poznajemy jego wielki patriotyzm, cechy charakteru, stan zdrowia, życiowe wzloty i upadki - te drugie dopiero po 17 września 1939 r. Czytelnik, który jak dotąd być może wiedział o Becku tylko tyle, że był przed wojną taki szef polskiej dyplomacji, teraz pozna jego życiorys i dokonania zawodowe, a przy okazji podszkoli się z historii Polski pierwszej połowy XX wieku. A wszystko to smakując oryginalny, lekki, chwilami ironiczny styl autora książki, podtrzymujący niesłabnące nią zainteresowanie.

No a teraz też kilka zdań o negatywach. Książka p. Jerzego Chociłowskiego to przede wszystkim lektura dla ambitnych licealistów pragnących poszerzyć wiedzę historyczną. Czytelnicy w owej wiedzy dość zaawansowani już niczego nowego się nie dowiedzą, oczywiście poza wspomnianymi licznymi epizodzikami, ciekawostkami spoza kulisów dyplomacji oraz z życia rodzinnego małżeństwa Becków. Autor natomiast sporo ważkich zagadnień przemilczał, np. wzajemne relacje ministra spraw zagranicznych z marszałkiem Edwardem Śmigłym-Rydzem (w 1939 r. już niedobre) oraz z byłym premierem Walerym Sławkiem (przyjacielskie aż do samobójczej śmierci tego drugiego w kwietniu 1939 r.). Nie wspomniał, iż poczynając od pierwszego kwartału 1939 r. minister Beck prowadził polską politykę zagraniczną już pod dyktando marszałka i prezydenta. Również przez udział tytułowego bohatera w zamachu majowym 1926 r. p. Jerzy Chociłowski jedynie się prześlizgnął. Nie napisał o jego możliwym zamieszaniu w głośną sprawę zaginięcia gen. Zagórskiego. Czytelnikom zainteresowanym profesjonalnym zgłębieniem tematyki działalności zawodowej (i jej tragicznych skutków) Józefa Becka przydatne będą publikacje wskazane w katalogu tematycznym 1 blogu. Polecam zwłaszcza te naukowe i popularnonaukowe, autorstwa profesorów Marka Kornata i Mariusza Wołosa, dr. Krzysztofa Raka, prof. Pawła Wieczorkiewicza, prof. Lecha Wyszczelskiego oraz prof. Stanisława Żerko. Nowe światło na polską politykę zagraniczną w 1939 r. rzuca też p. Robert Michulec w emocjonalnie napisanym (ale udokumentowanym!) opracowaniu pt. „Ku wrześniowi 1939”.

piątek, 7 listopada 2025

„Rewolucja rosyjska. Nowa historia”. Autor: Sean McMeekin

 

Sean McMeekin „Rewolucja rosyjska. Nowa historia”

Wydawnictwo Bellona Spółka Akcyjna, Warszawa 2017

To już druga interesująca książka tego amerykańskiego sowietologa, którą mam przyjemność omówić na blogu (pierwszą była Wojna Stalina. Nowa historia II wojny światowej; zob. katalog alfabetyczny autorski albo katalogi tematyczne 6 i 7). Tę również czyta się jednym tchem. Autor oraz polski tłumacz p. Sławomir Patlewicz wymuszają stałą koncentrację czytelnika, co nieczęsto się obserwuje w publikacjach popularnonaukowych. Profesor Sean McMeekin już na wstępie odrzucił przeważające w światowej historiografii przyczyny rewolucji rosyjskiej w październiku 1917 r., jakoby była ona kolejnym etapem wyznaczonym przez determinizm historyczny, nieuniknionym następstwem antagonizmów społecznych, czy pośrednio też konsekwencją organicznej słabości armii rosyjskiej, ponoszącej ciężkie straty ludzkie i materialne w I wojnie światowej. Dowiódł natomiast, że przesłankami wszczęcia i powodzenia bolszewickiego zamachu stanu w październiku 1917 r. były nw. współistniejące okoliczności.

1.     Wielkie rozprzężenie społeczno-polityczne w Rosji po rewolucji lutowej 1917 r., zachłyśnięcie się pełną wolnością i demokracją, nigdy wcześniej tam nieznanymi. A wszystko to nastąpiło w warunkach trwającej wojny i obecności wojsk przeciwnika na części terytorium państwa! Implementacja swobód i procedur demokratycznych objęła również armię rosyjską, znacznie ograniczając wymaganą, wręcz niezbędną w tej formacji (a już szczególnie podczas wojny) dyscyplinę wojskową. I to właśnie postępująca anarchizacja armii, a nie słabość uzbrojenia czy zła jakość kadr dowódczych, przesądziła o jej niepowodzeniach w 1917 r. na froncie oraz niesubordynacji wobec rządu. Bolszewicy z premedytacją pogłębiali ów proces wewnętrznego rozkładu wojska. Na to się jeszcze nałożyła niekompetencja oraz nieporozumienie, brak wzajemnego zaufania ekip cywilnych i wojskowych rządzących Rosją demokratyczną.

2.     Istnienie silnego, wewnętrznie zdyscyplinowanego, bolszewickiego skrzydła Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji, posiadającego charyzmatycznego i obdarzonego silną osobowością przywódcę, z determinacją dążącego do przejęcia władzy i zmiany ustroju w Rosji. To oczywiście Włodzimierz Lenin, którego w krytycznych momentach wszczęcia i następnie „legitymizacji” zamachu stanu energicznie wsparł drugi demiurg rewolucji, Lew Trocki. Głównie ci dwaj przesądzili także o utrwaleniu następstw przewrotu, brutalnie pacyfikując protestujące społeczeństwo, wewnętrznie je antagonizując (słynne Leninowskie hasło Grab zagrabione) i odnosząc zwycięstwo w wojnie domowej, z zastrzeżeniem błędów strategicznych i taktycznych popełnionych przez Białych. Autor daje do zrozumienia, że gdyby któregoś z wymienionej dwójki zabrakło, to albo do przewrotu październikowego w ogóle by nie doszło, albo bolszewicy zostaliby niebawem odsunięci od władzy (a najpóźniej pokonani w wojnie domowej).

3.     Diaboliczny majstersztyk wywiadu niemieckiego, polegający na śmiertelnym zainfekowaniu Rosji (po rewolucji lutowej nadal będącej członkiem ententy) groźnym wirusem powodującym destrukcję organizacji państwa. Mowa oczywiście o przewiezieniu Lenina et consortes z neutralnej Szwajcarii przez Niemcy specjalnym „eksterytorialnym” pociągiem, w ten sposób umożliwiając im dalszą podróż i dotarcie do rosyjskiego Piotrogrodu. Równolegle wywiad niemieckiego Keisera finansował logistykę partii Lenina przed i po przewrocie październikowym, bez czego bolszewicy nie byliby w stanie prowadzić masowej agitacji, ani zgromadzić potrzebnego sprzętu technicznego i uzbrojenia. Lenin dotrzymał postawionych mu warunków i doprowadził do zawarcia rozejmu, a następnie do podpisania separatystycznego pokoju z państwami centralnymi na początku marca 1918 r. Choć bardzo niekorzystnego dla Rosji, to jednak umożliwiającego konsolidację władzy bolszewików po dokonanym przewrocie politycznym.

Tyle w telegraficznym skrócie o przyczynie wszczęcia i zwycięstwa Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, jak przez całe dziesięciolecia określano (nie tylko w ZSRR i satelickich państwach tzw. demokracji ludowej) pałacowy zamach stanu, dokonany przez bolszewików dnia 25 października wg kalendarza juliańskiego, a 7 listopada wg kalendarza gregoriańskiego. A propos: na ten drugi Rosja przeszła już na początku 1918 r. O licznych i interesujących szczegółach przygotowań do rewolucji, jej przebiegu w Piotrogrodzie, Moskwie i całym państwie, przeczytamy w pasjonującej książce, co już na wstępie sygnalizowałem. I oczywiście nie tylko o tym. Wcześniej autor przybliża nam sytuację społeczno-ekonomiczną Rosji jeszcze carskiej, okoliczności i konsekwencje wojny rosyjsko-japońskiej oraz rewolucji 1905 r. Następnie przedstawia uwarunkowania przystąpienia Rosji do pierwszej wojny światowej, kolejne frontowe zwycięstwa i porażki w walkach z Niemcami, Austro-Węgrami i Turcją. W odniesieniu do historii Rosji już bolszewickiej poznajemy „uzasadnienie” i sposób rozpędzenia demokratycznie wybranego Zgromadzenia Ustawodawczego (konstytuanty), przebieg wojny domowej (bardzo dokładnie opisany), gospodarkę komunizmu wojennego, terror i represje wobec własnego społeczeństwa, okoliczności zabójstwa Romanowów, grabież Cerkwi i ateizację państwa, a od 1921 r. taktyczny, tymczasowy krok w tył, czyli wdrożenie NEP. W tle cały czas pozostaje sytuacja międzynarodowa, z uwypukleniem niekonsekwentnego stanowiska Wielkiej Brytanii. Dość skrótowo, ale dla nas z sympatią, jest też o wojnie polsko-rosyjskiej lat 1919 i 1920. Odnośnie nielicznych w książce poloniców: przy okazji przeczytałem, że wśród sławnych carskich generałów nie tylko Anton Denikin był pół-Polakiem (to akurat było już mi wiadome), ale również Aleksiej Brusiłow. Obaj mieli matki Polki, które jednak nie przekazały im polskości w genach i wychowaniu. Pierwszy dowodził później wojskami Białych i po ewentualnym zwycięstwie niechętnie widziałby nasze niepodległe państwo, a jeśli już, to w granicach Królestwa Kongresowego. Drugi wstąpił do Armii Czerwonej i w 1920 r. zaapelował o włączenie się do wojny z Polską wszystkich byłych carskich i białogwardyjskich oficerów. Reasumując, amerykański historyk napisał pasjonującą historię polityczną Rosji pierwszego ćwierćwiecza XX wieku. Do pracy podszedł bardzo starannie, korzystał z wielu zagranicznych źródeł (w tym rosyjskich) – na ostatnich stronach książki (417-420) zamieścił podziękowania osobom i instytucjom, które mu umożliwiły i pomogły przeprowadzić wnikliwe badania naukowe.

PS.1. No właśnie. Co za zbieg okoliczności! Akurat dziś, 7 listopada 2025 r., przypada 108. rocznica wybuchu tytułowej rewolucji – zapoczątkowanej ordynarnym puczem garnizonu zmanipulowanych i zbuntowanych żołnierzy, „afrykańskim” zamachem stanu, ale wkrótce przynoszącej Rosji drakońskie, iście rewolucyjne przekształcenia ustrojowe, rzutującej też na dalszy bieg dziejów Europy i świata. W tym również niebawem mającej niebagatelny wpływ na historię Polski! Proszę sobie wyobrazić, w jakich granicach (i czy w ogóle) nasze państwo mogłoby się odrodzić po latach niewoli, gdyby do rewolucji październikowej nie doszło, a Rosja niebolszewicka – wiążąca milionowe armie państw centralnych – w ramach zwycięskiej ententy wiernie wytrwała do końca pierwszej wojny światowej. Przypuszczalnie terytorium Polski przedstawiałoby się wówczas następująco:

§  granice północna, zachodnia i południowa - tak jak faktycznie przebiegały w okresie międzywojennym,

§  granica wschodnia na odcinku północnym i centralnym identycznie jak wschodnia granica Kongresówki z 1914 r. (wąskim pasem terytorium dochodząca aż do Niemna i z Mariampolem po naszej stronie, ale bez Białegostoku i odłączonej w 1912 r. Chełmszczyzny), a na odcinku południowym bez Galicji wschodniej (czyli także bez Przemyśla, Brzozowa, Jarosławia oraz regionu bieszczadzkiego z Ustrzykami Dln., Leskiem i Sanokiem włącznie).

Przynależąca do zwycięzców Rosja nie mogłaby przecież utracić ani skrawka swego terytorium! Ponadto należałoby ją wynagrodzić za długoletni wysiłek wojenny, a do tego najlepiej nadawałyby się ziemie „odwiecznie ruskie”, na które Rosjanie już od dawna łakomie spoglądali, czyli po rozpadzie Austro-Węgier właśnie cała Galicja wschodnia. Ostatecznie wg tej bardzo prawdopodobnej opcji odrodzona Rzeczpospolita obszarowo przypominałaby Księstwo Warszawskie (w granicach z 1809 r.) pomniejszone o Chełmszczyznę, a z dodaniem jedynie Galicji zachodniej, zdobytego w powstaniach kawałka Górnego Śląska, oraz „słynnego” korytarza pomorskiego (ten ostatni dzięki amerykańskiemu prezydentowi Wilsonowi, który widział niepodległą Polskę z dostępem do morza). Obszar takiej hipotetycznej Polski stanowiłby tylko około połowy faktycznej powierzchni Drugiej Rzeczypospolitej. Francuscy i angielscy sojusznicy Rosji w 1919 r. wybiliby nam z głowy Wilno i Lwów.

PS.2. Osoby zainteresowane rewolucją rosyjską znajdą w katalogu tematycznym 6 szereg innych, równie interesujących publikacji. Naprędce sugeruję książki autorstwa Antona Denikina, Elisabeth Heresch, Catherine Merridale, Victora Sebestyena i Roberta Service’a (wymienieni w porządku alfabetycznym wg nazwisk).